Tak norma w każdym calu ... aż nerwica człowieka bierze ... przez cały tydzień ładna pogoda, która jest tylko oglądana za okna pracy – a jak już przychodzi weekend to pogoda się pieprzy! Miałem zamiar iść na wystawę na dworcu PKP – pociąg do historii, który przyjechał na kilka dni do Wrocławia. Na koniec nie pójdziemy, gdyż tak jest nie przyjemnie – że ciarki przechodzą. Spaliśmy dzisiaj baaaardzo długo ;( nie lubię tak długo spać, gdyż potem jest się przespanym na maksa ... ech i dzień praktycznie cały ucieka ... już jak patrzę na zegarek jest 17.07 masakra. Robiliśmy jeszcze porządki i tak uciekły przez palce minuty ... od jutra znowu do pracy zacząć tydzień. Teraz to już laba się skończyła wakacyjna w pracy ... towar przychodzi na maksa każdego dnia i jesteśmy zawaleni po sufit – piszę dosłownie, gdyż i takie są dni. Nie ma czasu nawet na to, aby napisać sms i coś zjeść. Tak do 17.00 czas szybko leci przy takiej pracy, ale ma się też dość takiego dnia już potem ... Jednak prysznic w domu bardzo pomaga. Zawsze uważałem i ż woda relaksuje człowieka z całego dnia się zrzuca to co „ciężkie” i jest dobrze. Tak teraz każdy dzień będzie wyglądał ... jakoś trzeba przetrwać ... oby jeszcze pogoda byłą w miarę, bo jak najdzie nagła jesień z deszczem to znowu chandra i te sprawy ... byle się dać !!!
Dziś niedziela i trzeba ją jeszcze jakoś przyjemnie spędzić nawet jak zostało mało czasu do nocki J ale i nocka może być przyjemna , he, he, he ...
Rzeczywistość pełną parą ... tak mogę powiedzieć po pierwszym dniu pracy po urlopie. Wszystko zostało tylko wspomnieniem, ale za to wspomnieniem wartym przeżycia z moim facetem. Cofnijmy się troszkę w czasie ... Piątego w nocy wyruszaliśmy pociągiem do 3 city. Jak zobaczyliśmy ile ludzi wsiada do wagonów drugiej klasy (mimo później godziny) to postanowiliśmy zrobić dopłatę na jedynkę i mieć lepszy komfort jazdy przez te kilka godzin. W Gdańsku byliśmy nad ranem i skierowaliśmy się prosto do miejsca przeznaczenia – naszego noclegu. Od centrum to rzut kamieniem było więc lokalizacja super. Kobiety z recepcji super miłe, od razu mała pogawędka ... naprawdę inaczej jest jak ktoś Ciebie miło przyjmuje, a nie jak często bywa z miną skwaszoną. Pokój mieliśmy na poddaszu, obok łazienka ful wypas ... warunki spoko i to za świetna cenę jak na centrum Gdańska – 40.00 pln za osobę! Dobrze że zakupiliśmy walizkę przed wyjazdem, bo było wygodniej ciągnąć niż nosić. Już tego samego dnia wybraliśmy się na zwiedzenie Gdańska, zakupy w centrum handlowym Medison (wyjątkowo zawsze tam mamy szczęście do zakupów w niezłej cenie). Tym razem również tak było ... trafiliśmy na świetne przeceny, więc skorzystaliśmy. Później już każdy kolejny dzień był jedna wielką labą, zabawą, zwiedzaniem, raczeniem się wszystkim tym czego nie ma we Wrocku. Kursowaliśmy między Gdańskiem – Sopotem - Gdynią szybka koleją miejską – potocznie SKM. Mamy już swoje miejsca gdzie np. jemy ... to zawsze jak już to Gdynia – smacznie i nie drogo a do tego porządne porcje domowego jedzenia. Co do lokali to bywaliśmy w każdym jaki nam przypadł do gustu a i co ważne było miejsce siedzące ... he,he,he – co czasem graniczyło z cudem. Można powiedzieć, iż dogadzaliśmy sobie rarytasami - ale co tam, jak się jest na wczasach to nie powinno się odmawiać. Czyż nie mam racji? Wielu rzeczy się odmawia w dniu codziennym – to właśnie wczasy są od tego aby się rozpieścić na całego. Nie powiem próbowaliśmy niesamowicie smacznych koktajli z różnych owoców w lokalach, które niestety nie istnieją we Wrocławiu a tylko tam w 3 City. Niebo w gębie wieczorową porą to było to czego trzeba po całym dniu zwiedzania lub opalania się na plaży ... Plażowaliśmy się w Gdańsku Stogi na gejowskiej plaży – tam nawet było spokojnie. Czas spędzaliśmy też na plaży na Helu i w Sopocie, ta ostatnia to najbardziej zatłoczona. Co do spędzenia czasu to najlepiej wypada Sopot – o każdej porze dnia i nocy zrelaksujesz się, niestety w przeciwieństwie go Gdańska – które wypadło bardzo źle. Po godzinie 22 miasto zaczynało wymierać, ogródki zamykali – no masakra!!! Tam nikt nie był nastawiony na turystów!!! Wszędzie cisza, głucho ... jak już zbliżała się północ to była totalna klapa!!! To naprawdę nas zaskoczyło, gdyż myśleliśmy iż tutaj spokojnie nawet o północy cos zjemy – niestety przeliczyliśmy się. Jak później się dowiedzieliśmy przypadkowo od kwiaciarek – iż podobno coś strzeliło Prezydentowi miasta do głowy i zarządził ciszę nocną ... to jakaś bzdura ... pod tym względem to miasto nas dobiło. Dobrze, że innymi atrakcjami nadrobiło. Choćby otwartym
dość niedawno dla turystów Fortem Grodzisko – polecamy !!! przygotowane świetnie multimedialne
pokazy historyczne dotyczące Rozwoju Gdańska od czasów samego Napoleona. Warte zobaczenia. Połowa jest jeszcze w modernizacji, więc zapewne gdzieś za rok znowu się wybierzemy zobaczyć pozostałą część tego miejsca. Można wiele pisać o zabytkach i miejscach wartych polecenia ... ale nie będę się rozpisywał na ten temat. Zresztą wszystko można znaleźć na stronie Gdańska. Pogoda nam dopisywała praktycznie każdego dnia – co było cudem przy lipcowej pogodzie w trójmieście. Udało Nam się również zaliczyć koncert Edyty Górniak – czystym przypadkiem dostaliśmy w ręce ulotkę i zobaczyliśmy reklamę w Sopocie na telebimie – a że nie widzieliśmy jej na żywo to musieliśmy skorzystać.
Nie rozczarowała nas dała świetny popis i koncert był rewelacyjny! Do tego był za free. Spędziliśmy w trójmieście 11 dni które pozwoliły nam wypocząć od zgiełku miasta Wrocławia i naładowania akumulatorów. Wszystkiego było w sam raz ... plaży, atrakcji ... laba na całego ... i uważam iż każdy powinien przynajmniej raz w roku gdzieś wyjechać – ale wiadomo zawsze stoi na przeszkodzie kasa ... jednak jak się znajdzie to warto.
mała galeria ...
1. Neptun nocą.
2. Gdańsk nad Motławą nocą
3. Sopockie molo - widok z latarni morskiej
4. Gdyński port
5. Latarnia morska na Helu
... za niedługo nowa galeria z naszego wypadu nad Bałtyk ...
piątek, 19 marca 2010
Licznik odwiedzin: 71730
| « sierpień » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | ||||
| 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 |
Codzienność geja w całym tym szalonym życiu...

Jaki jestem...hm...samemu tak trudno..., lecz ok. Co ważne jestem zajęty i mam szczęśliwy związek z którego jestem dumny. Mieszkam we Wrocławiu, mieście które pokochałem już wiele lat temu...gdzie również poznałem mojego mężczyznę. mam dwadzieścia kilka lat, mam ponad 180 cm wzrostu i jestem sympatyczny. Nie pale..hm niestety mój facet tak, lecz cóż począć.Pracuję we Wrocławiu. Jestem podróżnikiem a to za sprawą mojego mężczyzny, który ma wspaniałe pomysły na spędzanie czasu we dwoje...
Pisząc tego bloga mam ochotę dzielić się
wszystkim z mojego życia.
Liczę na ciekawe komentarze od Was - czytających.
To tyle o mnie...